Cześć!
Jestem Julia. :)
Mój pies to czteroletni Lucky, czasem Lucek lub też Lucjan :D Czysty terrier... silky terrier. Piesek niedużych rozmiarów, ale wielki sercem!
Co w nim takiego wyjątkowego? Cóż, wyjątkowym jest to, że nie ukryję przed nim niczego. Nie zamaskuję żadnych emocji, potrafi wyczytać je bezbłędnie. To niesamowite, bo ilekroć się cieszyłam, on skakał (dosłownie :D) z radości, ilekroć płakałam, potrafił przyjść, zlizać łzy i siedzieć przy mnie póki się nie rozweselę (co dzięki niemu przychodziło mi bardzo szybko). On jest moją podporą, nie tylko towarzyszem! Jest przyjacielem.
Co zainspirowało mnie do stworzenia bloga?
Inspirację znalazłam tu. Dzięki Pani Magdzie i jej rewelacyjnym postom oraz filmikom zaczęłam zauważać w psie więcej psa, niż człowieka. Lucek i ja jesteśmy bardzo wdzięczni! Zajrzyjcie tam, koniecznie.
Ale jak to - spytacie - "w psie więcej psa"?
Słysząc "pies" wiemy dobrze, że to zwierzę. W końcu jest to oczywiste. Spędzamy z nimi jednak na tyle dużo czasu, bo przecież każdy miał styczność z psami, że je uczłowieczyliśmy. Często jest tak, że żyjemy z nimi jak z ludźmi, a nie jak ze zwierzętami. A to jest dla nich wielka krzywda. Przez ten blog chciałabym uzmysłowić choć części z was jak cudowne i potrzebne są psy; żeby sobie to uświadomić, trzeba jednak najpierw potraktować je jak zwierzaki, którym należy pozwolić zaspokajać swoje naturalne potrzeby.
O tym będzie traktował ten blog, serdecznie zapraszam do odwiedzin i pozdrawiam! :)
Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy!
OdpowiedzUsuń